poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Wróciłam!

Wróciłam!
Po ponad trzech tygodniach wakacjowania w końcu jestem w domu. Ale nie powiem, żebym się cieszyła..
Ja chcę jeszcze! Jeszcze więcej i dłużej! Więcej wakacji!
Wyjazd zaliczam do udanych. Opalenizna jest - ale bez przesady.

Zwiedzaliśmy, leżeliśmy na plaży i jedliśmy!
Nie obyło się bez nadmorskiej, smażonej ryby. 
Skusiłam się na smażonego dorsza oraz na smażoną flondrę.
Z wędzonych ryb wybraliśmy halibuta oraz dorsza w ziołach. 
Posmakowałam również wędzonego rekina!
Zaliczyłam również tonę gofrów, lodów i grillów. Piwo smakowało mi jak nigdy dotąd.

Spacerowaliśmy i zwiedzaliśmy, gdy tylko słońce uciekło nam z plaży :)

Ale czas wrócić do rzeczywistości. Co prawda jeszcze nie czas na szkołę i pracę, ale czas powoli wracać stópkami na ziemię i do ziemskich obowiązków.

W domu czekały na mnie trzy mega duże paczki ale o tym jutro :)

Udało nawiązać mi się również dwie nowe, bardzo ciekawe współprace o których opowiem Wam jak tylko zrobię zdjęcia i naskrobię sensowny post.

Dodatkowo szykuję dla Was urodzinowy, duży konkurs który ruszy za dwa dni. 
Już nie mogę się doczekać, szczególnie, że udało mi się zdobyć dla Was super nagrody od sponsorów. 

Póki co zostawiam Was z kilkoma zdjęciami (bo mam ich z milion) i ze smutkiem, bo niestety wszystko co dobre kończy się szybko =)


Kubeczek - pamiątka od mojego faceta :)





3 komentarze:

  1. No w końcu! Ile można leniuchować? :D
    Piszę tak bo jestem zazdrosna.- Swój urlop zaliczyłam w czerwcu i już praktycznie o nim zapomniałam.... Czekam na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie - w końcu;) Czekam na wszystkie nowości...i swój poślubny urlop w październiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. najlepsze gofry z nad morza!! :)

    OdpowiedzUsuń