środa, 10 lipca 2013

Zapiekany kalafior i nadchodzący ważny piątek

To już w piątek...ważny dzień!
Ba! Chyba najważniejszy!
Kolejny etap życia dobiegnie końca. Trzeba będzie rozpocząć kolejny...ale to później.
Póki co byle do piątku...byle go przeżyć.
Sterta notatek...
Dużo nauki...za dużo..
Nie odpuszczający od kilku dni stres...boże niech ten koszmar się już skończy :)
Nie chce się jeść...zasnąć się nie da...i pytanie które mi się nasuwa milion razy dziennie i gnębi mnie po katach
"A JAK NIE BĘDĘ ZNAŁA ODPOWIEDZI NA PYTANIE?!?!"




Składniki:
kalafior
2 duże marchewki
sól
pieprz
suszony koperek
papryka czerwona wędzona
5-6 plastrów sera żółtego
oliwa z oliwek



Kalafior myję, rozdzielam na mniejsze kawałki i gotuję w lekko osolonej wodzie. gotuję na pół miękko - nie chce aby się rozgotował lub żeby był zbyt miękki, bo będę go jeszcze zapiekać. Marchewkę obieram, myję i kroję w słupki. Brytfanne smaruję lekko oliwą z oliwek. Wyciągam i odcedzam kalafiora i układam w naczyniu wraz z marchwią. Całość obsypuję suszoną papryką wędzoną, suszonym koperkiem oraz pieprzem. Na wierzch kładę plastry sera żółtego. Całość piekę w 180C przez jakieś 15 minut.


15 komentarzy:

  1. Kupiłam ostatnio wędzoną paprykę i zastanawiałam się do czego może pasować. Dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ehh rozumiem. ja bronie pracy magisterskiej w sobote. Okropnie się stresuję! Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. zapiekany kalafior to jest to:) pyszności:) mniam mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam taki kalafior, pycha ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zapiekany kalafior, pycha ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno będzie dobrze:)
    Ps. Uwielbiam kalafior ale w takiej postaci jeszcze go nigdy nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. będzie dooobrze, będzie :D 3mam kciuki, dasz radę;D
    A z czego bronisz?
    Podoba mi się taka wersja kalafiora, muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Licencjat :) Zarządzanie o specjalizacji International Business

      Usuń
  8. czuję, że obrona się zbliża ;) ja już przeżyłam w swoim życiu 3 obrony, zawsze było dobrze, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W piątek będę trzymać kciuki, obrony nie są takie złe ;) najlepszy jest opadający stres. Ja po swojej obronie poszłam się wyspać ;D Wszyscy się bawili, a mnie marzyło się jedynie łóżko ;)
    P.s. Już wiem co jutro będę wcinać na obiad, dzięki za podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Kochana :) ja zaraz po obronie planuje sporeee zakupy! a potem...SPAĆ! :)

      Usuń
  10. A pomyśleś, że nie wiedziałam, co zrobić ciekawego z kalafiorem.
    Pycha ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne urozmaicenie zwykłego kalafiora :)

    OdpowiedzUsuń