niedziela, 9 czerwca 2013

Ptysiu Ty uparciuchu! + filmik

 To już moje trzecie podejście do ptysia - przed tym nie wiem co się działo, ale ptyś wyjść nie chciał.
Albo przepis miałam zły, albo ja coś knociłam.
Tym razem w końcu wyszły jak należy :) a przepis prosty jak barszcz!
W całym tym projekcie nie użyłam szprycy tylko zwykłej łyżki - zarówno do ciasta jak i do kremu.
Ale zapewne gdy ptysie będą dla gości, to postaram się dużo bardziej =)
Zapraszam również na filmik =)







Składniki:
1 szklanka wody
1 szklanka mąki
4 jaja
125g masła
ok 400ml śmietany 36%
fix do śmietany



Wykonanie:
Do garnuszka wlewam szklankę wody i dodaję masło. Podgotowuję aż masło się rozpuści i połączy z wodą. Gdy zaczyna lekko bulgotać dodaję przesianą mąkę i mieszam dość intensywnie. Gdy ciasto jest już dość kleiste i odchodzi o ścianek garnka zdejmuję z ognia i odstawiam do wystygnięcia. 


Gdy wystygnie wbijam jajka i miksuję mikserem do uzyskania jednolitej masy. Łyżką nakładam porcje ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, pamiętając o zachowaniu odstępu pomiędzy ptysiami. Piekę około 10-15 minut w temp 180C. 



Gdy ptysie są upieczone i ostudzone wypełniam je ubitą śmietaną z dodatkiem fixu aby była bardziej sztywna - każde ciastko przekrajam nożem na pół i nakładam sporą ilość śmietany.
Gotowe!

3 komentarze:

  1. Znam ten problem z ciastem :) ale mój mąż zje nawet niewyrośnięte pod warunkiem, że jest dużo kremu :)
    ale narobiłaś ochoty na ptysie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie robiłam ptysiów. Dobrze, że zanim się zabrałam, uświadomiłaś mi jakie to trudne!
    dariawkuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ptysie to są moje ulubione ciacha ze śmietaną. Bardzo ładne ci wyszły. Porywam jednego do spróbowania :-)

    OdpowiedzUsuń