czwartek, 27 września 2012

Moja kuzynka i co dla niej mam

W tym roku postanowiłam zrobić dla mojej kuzynki prezent własnoręcznie.
Zamiast przysłowiowego kwiatka zrobiłam dla niej kilka bransoletek.
Dorzucę jeszcze jakąś wyjątkową zakładkę do książki oraz świeczuszki które przyozdobiłam i ładnie zapakowałam.
Moja kuzynka jest już w wieku, w którym człowiek nie cieszy się z Hello Kitty :)
(rety kiedy ona tak dorosła?)
więc na pewno taki prezencik ją ucieszy.
Jest moją jedyną kuzynką(tak niestety reszta to kuzyni;p) i dzieli nas dobrych kilka lat...eh pamiętam jak była małym pulpetem <3
A teraz jest już pełnoletnia (a to znaczy że ja stara...)
Nieco buntownicza (no dobra - bardzo buntownicza...)
Za każdym razem jak ją widzę zaskakuje mnie coś innego.
Nie raz i nie dwa wyrwało mi się z ust "o boże...." na widok ściętych długich kasztanowych włosów, nowego kolczyka w uchu...i drugiego i trzeciego....i w wardze i bóg wie gdzie jeszcze.
Na widok nowego tatuażu- żeby to jednego!
 Na widok długich blond dredów...
albo krótkich brązowych dredów...
...albo wygolonej do połowy głowy
Ale ona nie przejmuje się niczym.
Ubiera 10cio centymetrowe szpilki i biegnie na maturę alby przy następnej okazji ubrać zabłocone glany i pojechać na Woodstock.
I za każdym razem gdy do mnie wpada niemal od razu, po krótkim "cześć" pada pytanie:
Co na obiad?:)







Zwykłe pachnące świeczuszki lekko przyozdobiłam i zapakowałam w celofan oraz zawiązałam wstążeczką :)


4 komentarze:

  1. takie prezenty są najlepsze, bo od serca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że kuzynka na pewno się ucieszy! Mnie przypadła do gustu bransoletka z łyżeczkami (to już chyba zboczenie kulinarne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisz mi na maila adres, to chętnie Ci taką wyślę w prezencie :)

      Usuń