wtorek, 25 września 2012

Marudzenie..

Dziś pogoda iście letnia...zrobiła nam jeszcze jeden prezent :) jakby ostatni.
Szkoda że się tego nie spodziewałam i ubrałam się jak cebula...w 50 warstw.
Ale i tak było przyjemnie...z tej radości po załatwieniu wszystkich spraw postanowiłam przejść sie jeszcze po sklepach i tak oto odwiedziłam Rossmana, Biedronkę, itp
Oczywiście nakupowałam pełno drobiazgów..błyszczyk, krem do rąk, trochę smakołyków itp.
Nieubłaganie też zbliża się niedziela i zaległy egzamin...o retyyy niech ktoś to zda za mnie!
Muszę się za to zabrać w końcu ale jakieś dziwne siły mi nie pozwalają! xD
Od razu widać, kiedy ja mam egzaminy - bo wtedy błyszczy cały mój pokój, cała kuchnia, cały dom.
Robię porządki w szafkach i szufladach...
...w kosmetykach, w ubraniach, w papierach,
Wszystko
byle
się 
nie
uczyć
!


3 komentarze:

  1. na marudny dzien taki obiad idealny :) pycha!

    OdpowiedzUsuń
  2. babcia na pewno się ucieszy z odwiedzin! :)

    OdpowiedzUsuń